Zarządzanie czasem

Zarządzanie czasem

Skąd czerpiecie motywację i siłę do działania? Mam dziecko, pracę i na nic już nie wystarcza mi czasu, a znam ludzi, którzy mają dwa razy więcej obowiązków niż ja, a jeszcze znajdują energię, by się uczyć języków albo iść na dodatkowe studia itd. Jak oni to robią? Ma ktoś jakieś patenty na lepszą organizację czasu, znalezienie w sobie motywacji do rozwoju?

Lupusx

Posty: 12

 
Ja mam taki sam problem. Czasem się zbiorę do kupy, mówiąc brzydko, wezmę w garść i jakoś leci. Jestem wtedy zadowolony, że się zebrałem, że działam, że coś zmieniam w życiu. A potem przychodzą takie dni, że mam wszystko gdzieś, odpuszczam. Kobiety mogą sobie to chociaż tłumaczyć cyklem miesięcznym, a faceci? No nie mam żadnego usprawiedliwienia :P

Tallulah32

Posty: 26

 
Kiedyś czytałem książkę na ten temat, ale jakoś mi nie podeszła... Nie lubię słuchać "dobrych rad", czułbym się jak kretyn, stosując jakieś psycho-techniki na sobie. To nie dla mnie. Chyba wolę pozostać sobą. Może nie wszystko mi wychodzi, ale nie mam poczucia, że mam jakieś parcie na sukces, kasę i super wygląd.

grzes3345

Posty: 17

 
Jest takie powiedzenie "bez pracy nie ma kołaczy". Teraz się wiele mówi o jakichś problemach, depresjach, braku energii... Kiedyś ludzie nie mieli takich dylematów. Człowiek po prostu "działał". Mój ojciec często to powtarzał – nie ma co się zastanawiać nad wszystkim, bo z tego nic nie będziesz miał. Pamiętam, zawsze go podziwiałem, jak rano wstawał, bez marudzenia, ciężko pracował całe życie. I udało mu się rozkręcić biznes na kilkadziesiąt osób. To jest dla mnie bohater.

MisiekKce

Posty: 24

 
Miałem to samo, identycznie. Do czasu, gdy zajrzałem na tę stronę mistrzmotywacji.pl, żadne "cudowne rady" amerykańskich szołmenów, którzy powiedzą ci jak zarobić milion w tydzień. Konkretne, proste rozwiązania, które niby znamy, a z jakichś powodów się ich nie stosuje. Autor tego bloga właśnie mówi dlaczego :) i co zrobić, by jednak zacząć brać sprawy swojego życia w swoje ręce :)

icee

Posty: 23

 
Oj tam, motywacja, treningi, gadanie. Problemy pierwszego świata. W ogóle nie sluchaj żadnych rad, rób, co możesz, wiesz przecież, co trzeba robić. Każdy to wie, a szukanie rad, grzebanie w książkach i poradnikach, to wykręcanie się od prawdziwego wysiłku.

matek562

Posty: 15

 
Żadna metoda nie jest zbyt śmieszna, jeśli działa. Pamiętasz taki serial Ally McBeal? Jego bohaterka miała kiedyś piosenkę przewodnią :-). Ja akurat gram na gitarze, więc sobie sam tę piosenkę napisałem :). W chwilach kryzysu, biorę gitarę w łapę i drę się :D. To działa, serio! Chodzi o to, by dodać sobie otuchy, gdy jest słabo z energią i motywacją. Jeśli na niczym nie potrafisz grać, znajdź kogoś, kto Ci taki kawałek ułoży (nie musi to być dzieło sztuki) i potem sobie puszczaj i śpiewaj razem z nim :)

hejjju

Posty: 25

 
Każdy ma inne sposoby, różnimy się. Nie wierzę w uniwersalne metody.

Acclaim

Posty: 20

 
Ja mam taki sposób, że motywuję się nawzajem z koleżanką. Na przykład ostatnio miałam problem z nauką niemieckiego. Postanowiłam sobie, że w rok opanuję język na tyle, by móc swobodnie w miarę się komunikować (choć nie biegle oczywiście). Koleżanka też się uczy tego języka. Spotykamy się regularnie – raz w tygodniu – i nie ma zmiłuj! Jeśli jednej się nie chce, druga wyciąga za uszy, to naprawdę działa. Przepytujemy się ze słówek, mamy plan na określoną ich liczbę w danym tygodniu itd.. pomyśl może o tym w kontekście problemu, który opisujesz, ułóż sobie plan itd..

Jsakic19

Posty: 28

 
ech... temat rzeka. ułóż plan i realizuj, inaczej się nie da. każdy mądry poradnik ci to powie. każdy dzień, kiedy sobie odpuszczasz, dniem straconym. o, można sobie na przykład nagrody dawać samemu sobie za te dni, kiedy się udało trzymać planu.

namok

Posty: 16