pomoc drogowa na Śląsku

pomoc drogowa na Śląsku

Witam serdecznie. Jeszcze mi się nigdy nie zdarzyło korzystać z pomocy drogowej, ale znając moje szczęście to kwestia czasu. Do kogo dzwonić w razie wypadku, kojarzycie dobre firmy które szybko są w stanie dojechać gdzieś na górnym Śląsku? Mieliście może ostatnio jakiś problem z wozem? Bratu to kiedyś Golf się zatrzymał na rondzie..ale był cyrk, bo to godziny szczytu akurat były.

Lupusx

Posty: 11

 
Na hol jakiś czas temu brał mnie człowiek z firmy Szymbud. Mają swoją stronę, na szymbud.com/pomoc-drogowa jest cała ich oferta opublikowana. Dobry kontakt, nie musiałem długo na pomoc czekać. Facet był konkretny, nie robił żadnych problemów. Wiem, że też maszyny holują, bo ich z kolei mi kumpel polecał, który ma z nimi trochę dłuższe doświadczenia.

edyta123

Posty: 12

 
No właśnie tak sam się zastanawiam do kogo zadzwonię jak będę miał jakąś kolizję...bo w sumie do żadnej pomocy drogowej nie mam numeru w telefonie...

alibastek

Posty: 14

 
Dobrze wspominam kontakt z pomocą Szymbud (szymbud.com/pomoc-drogowa). Paliwa mi zabrakło pod Zabrzem nie tak dawno, a akurat żadnej stacji w pobliżu...jak pech to pech. Szybko dowieźli mi wahę i mogłem jechać dalej. Nie było problemów żeby się do nich dodzwonić, a wiem że z tymi pomocami drogowymi to różnie bywa jeśli chodzi o kontakt.

Lupusx

Posty: 15

 
Jest całkiem sporo firm, które taką auto pomoc robią. Gdzieś ostatnio widziałem katalog z firmami tego typu w necie tylko na Śląsku to było chyba co najmniej kilkadziesiąt.

Hinterrr

Posty: 11

 
Teraz to dużo jest kolizji z pieszymi. Z perspektywy kierowcy to niby małe ryzyko jakiejś poważniejszej szkody, ale już dla pieszego zderzenie to często śmierć na miejscu i żadna pomoc drogowa tutaj nie pomoże.

johncena67

Posty: 10

 
Ostatnio to mało w ogóle samochodem jeżdżę, przesiadłem się na komunikację miejską i dobrze mi z tym. Żadnych kolizji, wypadków, obcierek, dużo mniej stresu powiem szczerze. Fakt, że czasami nie jest za komfortowo ale z drugiej strony taniej mi to wychodzi.

syrena88

Posty: 16

 
Mój samochód to szczególnie awaryjny nie jest, ale już ten co mąż nim jeździ to co chwila robi jakieś problemy. Ostatnio mężowi jakiś pasek pękł i skończyło się na tym, że auto było do holowania. Nawet nie wiem jaka to firma ten hol robiła.

wisła1905

Posty: 17

 
Dawno żadnej stłuczki nie miałem, a był taki czas, że średnio raz na kwartał się jakaś obcierka czy inna kolizja zdarzała...ludzie jeżdżą jak wariaci, trzeba mieć naprawdę mocno ograniczone zaufanie do innych kierowców.

ewa

Posty: 14

 
Kilka lat temu miałem samochód brany na lawetę, ale ta firma co ten transport robiła to już chyba w ogóle nie istnieje. W każdym razie pamiętam, że poradzili sobie z tematem całkiem szybko.

okrzemekkk

Posty: 36